Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 2 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Pod lupą szpiega? Prudnik oczami Friedricha Bernharda Wernera

Brak opisu obrazka

Friedrich Bernhard Werner (1690-1776) określał siebie jako scenografa bądź chorografa. W rzeczywistości był dzieckiem epoki baroku, człowiekiem nieszablonowym, niespokojnym duchem pełnym wewnętrznych sprzeczności.
    Ryszard Len, badacz twórczości śląskiego Robinsona, w sposób niezwykle plastyczny charakteryzuje jego złożoną osobowość: Był posłańcem, adiutantem, piechurem, kawalerzystą, inżynierem mechanikiem, konstruktorem maszyn, werbownikiem żołnierzy i malarzy, tłumaczem w wojsku i librett operowych, a także bawidamkiem, kochankiem, zabijaką, kasztelanem, ochmistrzem, artylerzystą, służącym, wagabundą, kuglarzem, komediantem, konowałem, lekarzem-hochsztaplerem, oszustem, niedoszłym paulinem i żonkosiem, książęcym kancelistą i świniopasem, pojedynkowym mordercą, domorosłym duchownym-kaznodzieją, miłośnikiem wina, piwa i fajki, przede wszystkim jednak pilnym bywalcem bibliotek szkolnych i klasztornych, gabinetów natury i osobliwości.
    Na trwałe w dziejach Śląska zapisał się jako twórca widoków miejskich. Friedrich Bernhard Werner nie był artystą wybitnym, niemniej jednak jego dorobek ze wszech miar zasługuje na uwagę. Nade wszystko dlatego, że zachowane do dnia dzisiejszego prace są niejednokrotnie pierwszymi znanymi widokami miejscowości śląskich, przedstawiającymi obiekty już dawno nieistniejące. Efektem jednej z jego podróży po Dolnym i Górnym Śląsku jest cykl osiemdziesięciu czterech wedut wydanych w dziele Scenographia urbium Silesia.

 

Wersja XML